wtorek, 18 września 2012

Krem nawilżający dla skóry skłonnej do trądziku na dzień i na noc..

Jak wiadomo, odpowiednie nawilżenie skóry jest jednym z kluczowych elementów w walce z trądzikiem. Więcej na ten temat możecie przeczytać tu. Wybór odpowiednich kremów nawilżających dla cery trądzikowej jest bardzo trudny ponieważ:
- większość kremów nawilżających dostępnych w Polsce ma w składzie wiele substancji zapychających pory, które wzmagają trądzik, na czele z parafiną (olejem mineralnym), który jest nietolerowany nie tylko przez osoby zmagające się z trądzikiem,
- krem nawilżający na dzień dla cery trądzikowej powinien posiadać przynajmniej średni SPF (co najmniej 20) ponieważ większość substancji leczących trądzik (na czele z kwasami i retinoidami) uwrażliwia skórę na działanie promieni słonecznych. A co ważniejsze stosowanie filtra w codziennej pielęgnacji jest najlepszym sposobem na powstrzymanie starzenia się skóry.

Zatem jak widać znalezienie odpowiedniego nawilżacza było dla mnie nie lada wyzwaniem, jednak po kilku miesiącach prób i błędów udało mi się znaleźć kilka godnych polecenia produktów. Na początku muszę zaznaczyć, że moja cera od kilku miesięcy jest raczej mieszana w kierunku suchej (kiedyś o wiele bardziej się przetłuszczała) ale dla osób o większych skłonnościach do przetłuszczania też mam coś ciekawego.

Krem na noc.
Krem na noc jest stosunkowo łatwy do znalezienia. Większość marek aptecznych w swoich liniach anty trądzikowych ma tzw. kremy przywracające nawilżenie. Jako że są one przeznaczone typowo do skóry trądzikowej w ich składzie zazwyczaj nie ma parafiny a inne zapychacze znajdują się na dole listy. Ja osobiście mogę polecić wam krem firmy Iwostin Purritin Rehydrin. Krem ten nie ma w składzie parafiny, a składnikami nawilżającymi są: hialuronian sodu (sól sodowa kwasu hialuronowego), ceramidy roślinne oraz alatonina. Mocno nawilża, jednak nie powoduje wysypu. Podobne kremy oferują inne marki apteczne takie jak LRP, Bioderma czy Pharmaceris, jednak nie próbowałam ich więc ciężko mi je porównać. Do zakupu kremu Iwostin skłoniła mnie cena (około 27zł), która w stosunku do pojemności (75ml) bije na głowę inne kremy tego typu. Co do serii dostępnych w drogeriach, które są zapewne nieco tańsze ciężko mi się wypowiedzieć. Widziałam już tego typu kremy w Rossmannie (zdaje się z serii pure zone L'oreal?) ale nie miałam odwagi ich spróbować.



Krem na dzień.
Stanowczo większym problemem było dla mnie znalezienie odpowiedniego kremu na dzień, który nie tylko nie zapchałby moich porów ale również dobrze nawilżył i przede wszystkim zawierał w sobie przynajmniej średni filtr (nie tylko UVB ale przede wszystkim UVA). Niestety kremy z filtrem powyżej SPF20 (przynajmniej te dostępne w Europie) mają przykrą wadę, a mianowicie są dość ciężkie, tłuste i z reguły zapychają pory. Od razu radziłabym wykluczyć kremy dostępne w drogeriach ponieważ producenci nie podają na nich wartości filtra UVA (SPF oznacza filtr UVB - więcej na ten temat znajdziecie tu) który to właśnie chroni naszą skórę przed starzeniem. W kremie, którego używamy na co dzień powinniśmy szukać właśnie filtrów chroniących przed promieniami UVA, które są obecne niezależnie od pogody czy pory roku, ponieważ przenikają zarówno przez chmury jak i szkło. W seriach aptecznych takich kremów niestety też jest niewiele (ale są!). Ja przetestowałam dwa z nich:

LRP Hydraphase XL SPF20 UVA8
Krem sprawdził się jako tako - bardzo dobrze nawilżał skórę (dogłębnie) jednak jest dość ciężki co w zasadzie dyskwalifikowało go jako krem na dzień. Ja stosowałam mini wersje, która starczyła na kilka użyć, więc nie jestem pewna czy po dłuższym okresie stosowania nie spowodowałby wysypu.

IWOSTIN Sensitia krem nawilżający SPF20 UVA14

Ten krem o wiele bardziej przypadł mi do gustu. Po dobrym wrażeniu jakie zrobił na mnie krem IWOSTINU z serii Hydratia, o którym już kiedyś pisałam skusiłam się na pełnowymiarowe opakowanie (75ml za trochę ponad 30zł). Krem ten w porównaniu do LRP Hydraphase ma o połowę wyższy filtr UVA co jest dla mnie bardzo ważne, lżejszą konsystencje (z powodzeniem stosowałam go na dzień pod makijaż nawet latem). Niestety ma on w składzie parafinę jednak znajduje się o na dość nisko na liście dlatego zapewne nie wywołuje u mnie wysypu (stosowałam go jako jedyny krem na dzień i na noc w okresie kiedy na mojej twarzy nie było żadnego pryszcza). Niestety zatyka pory, co jak dla mnie jest jedyną wadą tego kremu. Czytając recenzje na wizażu zauważyłam, że niektóre osoby skarżą się na to, że krem jest tłusty i ciężki. Jak wspominałam, moja cera zwłaszcza ostatnimi czasy jest raczej mieszana w kierunku suchej, prawdopodobnie osoby z bardziej przetłuszczającą się cerą mogą uznać ten krem za zbyt ciężki.

I na koniec, moim zdaniem najlepszy z wszystkich dotychczasowo opisanych krem nawilżająco dotleniający firmy APIS SPF30.


Lista plusów jest dość długa:
- nie zawiera parafiny
- pozostawia twarz dobrze nawilżoną jednak matową (jak dla mnie nawet minimalnie za bardzo matową)
- jest to kosmetyk naturalny, nietestowany na zwierzętach
- posiada filtr fizyczny chroniący przed promieniowaniem UVB i UVA który nie bieli, nie tłuści i nie klei się!
- zawiera kwas hialuronowy, NMF, proteiny jedwabiu
- zawiera antyoksydanty takie jak olejek arganowy i witamina E, dzięki czemu ma działanie antystarzeniowe
- ilość zatkanych porów i zaskórników na mojej twarzy od kiedy zaczęłam go stosować widocznie się zmniejszyła 
- pojemność to 100ml za 30-40zł!

Krem ma niestety kilka minusów:
- jako kosmetyk naturalny jest ważny tylko 4 miesiące, jednak przy regularnym stosowaniu nawet 100ml powinno zostać wykorzystane do końca,
- dostępność - nie znajdziemy tych kosmetyków w drogerii czy aptece, ja krem ten kupiłam w hurtowni kosmetyków profesjonalnych, poza tym jest dostępny na allegro.
- na niespeelingowanej skórze może się lekko rolować
- dla mnie (osoby o skórze mieszanej w kierunku suchej) daje minimalnie zbyt matowe wykończenie - jednak dla osób o bardziej przetłuszczającej się cerze (typowej dla trądziku) jest to zapewne plusem.

Puki co nie znalazłam lepszego kremu (chociaż moje zainteresowanie kosmetykami azjatyckimi może niedługo coś zmienić w tej kwestii - ale o tym za jakiś czas;))

12 komentarzy:

  1. moglabys napisac pelny sklad kremu apis?czy uzywajac ten krem na dzien rezygnujesz juz z kremu z filtrem ( w twoim przypadku loreal)? czy na ten krem jeszcze nakladac filtr?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety niedawno skończył mi się ten krem i wyrzuciłam opakowanie wiec nie znam składu, ale kiedyś go analizowałam i jeśli chodzi o filtr to jest to dość słaby filtr, pomimo tego że na opakowaniu jest napisane spf30 to jest on bez porównania słabszy niż np spf30 antheliosa. Kremu tego używałam głownie w pochmurne dni kiedy mało czasu spędzałam na zewnątrz więc nie stosowałam dodatkowo filtra, ale jesli mialam zamiałam zamiar spędzic czas na zewnątrz to stosowałam sam filtr l'oreal (jest on wystarczająco mocno nawilżający). a tak przy okazji - filtry chemiczne nakłada się jako pierwszy na skórę, ponieważ jego składniki żeby zadziałać muszą wejść w reakcje ze skórą, a jeśli chcemy ewentualnie nałożyć drugi krem nawilżający należy nałożyć go na filtr a nie pod, co innego w przypadku filtrów fizycznych, je można nakładać zarówno pod jak i na inny krem. wiem że na wizażu i innych forach wszyscy piszą że filtr należy nakładać jako ostatni, ale czytałam ostatnio kilka opracowań naukowych dotyczących ochrony UV i w każdym było napisane to samo, czyli że filtr chemiczny (lub chemiczno-fizyczny) powinien być połozony bezpośrednio na skórę po umyciu ponieważ każda dodatkowa warstwa nałożona pomiędzy skórą a filtrem spowalnia działanie filtru, który nie ma możliwości wejścia w reakcję ze skórą.

      Usuń
    2. tp teraz juz zupelnia zglupialam:( przed chwila na blogu kosmostologa przeczytalam ze filtry stosuje sie na samym koncu..zamowilam na allegro filtr loreala skuszona twoja ocena..mam 28 lat a wstyd sie przyznac to moj pierwszy filtr.zobaczymy jak sie sprawdzi,tylko jak ja mam teraz go aplikowac?pod krem czy na krem nawilzajacy lub ochronny ze wzgledu na zime?

      Usuń
    3. szczerze powiedziawszy też zdziwiła mnie ta informacja dotycząca filtrów, ponieważ do tej pory również słyszałam taką wersję że należy nakładać filtr jako ostatni, informacji tej doszukałam się w artykułach amerykańskich naukowców z roku 2012(dostęp do nich miałam poprzez bibliotekę uniwersytetu śląskiego - były to publikacje akademickie, więc źródło wydaję się być wiarygodne). Sama zapytałam o to moją panią dermatolog, która powiedziała że nikt do tej pory nie zadał jej tego pytania ale że uzasadnienie które jej przytoczyłam wydaje się być sensowne. Ja osobiście kiedy nakładam filtr L'oreal UV Perfect nie potrzebuję już dodatkowego nawilżenia, na niego nakładam krem BB Skin79 gold, który stosuję jako podkład, ma on jednak bardzo bogatą konsystencję więc dodatkowo nawilża skórę

      Usuń
    4. polecam obejrzeć ten filmik, tu pierwszy raz usłyszałam o tym, że filtr należy nakładać jako pierwszy; niestety tylko w języku angileski https://www.youtube.com/watch?v=R_9kvfkYB4I

      Usuń
    5. w tym filmie jest to bardzo fajnie wytłumaczone, postaram się niedługo przetłumaczyć go jako osobny wpis

      Usuń
  2. Bardzo bym prosiła o przetłumaczenie tego filmiku (ciężko u mnie z angielskim ;/)

    OdpowiedzUsuń
  3. zakupiłam sobie ten kremik lecz bez filtra uv , ale co mnie zdziwiło sklad;/ na 4 z listy jest cetearyl alkohol &ceteareth 20 ;/ czy w tym twoim z filtrem uv tez taki jest składnik ???

    OdpowiedzUsuń
  4. zakupiłam sobie ten kremik lecz bez filtra uv , ale co mnie zdziwiło sklad;/ na 4 z listy jest cetearyl alkohol &ceteareth 20 ;/ czy w tym twoim z filtrem uv tez taki jest składnik ???

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę kupic sobie krem z Iwostin. Z tego co piszesz bedzie dla mnie odpowiedni.

    OdpowiedzUsuń