Pokazywanie postów oznaczonych etykietą antyutleniacze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą antyutleniacze. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 stycznia 2013

Czy młode osoby mogą stosować kremy przeciwzmarszczokowe?

Dziś postaram się odpowiedzieć na pytanie, które nurtuje wiele dziewczyn po 20 roku życia. Ja sama pierwsze oznaki starzenia zauważyłam już w wieku 22 lat. Moja koleżanka przekazała mi wtedy złotą myśl, pewnie bardzo dobrze wam znaną, a mianowicie, że kremy przeciwzmarszczkowe 'rozleniwiają' młodą skórę i absolutnie nie należy stosować ich przed trzydziestką. Od tego czasu jednak, spotkałam się z opinią wielu dermatologów lub kosmetologów obalającą mit 'rozleniwiającej' się skóry. Jednak mimo to debata na ten temat wydaje się wciąż żywa i na wielu forach można znaleźć wypowiedzi zarówno przeciwniczek jak i zwolenniczek takiej pielęgnacji.

Nie jestem ani dermatologiem ani kosmetologiem, jednak bardzo interesuje się tym tematem, dlatego też postanowiłam zbadać sprawę po to by wyrobić sobie własne zdanie. Pod spodem w kilku punktach zapiszę wam informacje, które znalazłam i które w moim odczuciu wydają się być logiczne, wiarygodne i sensownie uargumentowane.



1. Kwas hialuronowy, szeroko reklamowany w Polsce jako substancja silnie przeciwzmarszczkowa w rzeczywistości jest humektantem, którego zadaniem jest zwiększenie zawartości wody w warstwie rogowej naskórka. Humektanty wykorzystywane są w kosmetyce jako nieokluzyjne składniki nawilżające. (źródło: Biochemia Urody) Zatem jak widać, najistotniejszym działaniem kwasu hialuronowego jest nawilżenie, z czego wniosek że osoby po 20 roku życia mogą spokojnie go stosować. W kosmetykach azjatyckich kwas hialuronowy można znaleźć przede wszystkim właśnie w kosmetykach nawilżających, przeznaczonych dla młodej skóry.

2.  Kolejnym popularnym składnikiem kremów przeciwzmarszczkowych są antyoksydanty, inaczej przeciwutleniacze. Więcej na ich temat pisałam tu:  Antyoksydanty. Zatem skoro kwas hialuronowy skórę nawilża to jak w takim razie sprawa wygląda z antyutleniaczami? Czy mogą one zaszkodzić zbyt młodej skórze? Wiele osób nie jest świadomych tego, że antyutleniacze znajdują się również w kosmetykach nie marketingowanych jako przeciwzmarszczkowe. Np. Seria winogronowa z Garnier - ekstrakt z winogron jest antyutleniaczem. Antyutleniacze znajdują się również w jedzeniu. Bogatym ich źródłem są owoce czy zielona herbata, a mimo to nikt nie twierdzi, że młode osoby nie powinny spożywać tych produktów. Bogate w antyutleniacze są również oleje do pielęgnacji twarzy, np. z avocado, jojoba, czy arganowy, a również poleca się je do pielęgnacji skóry w każdym wieku. Skoro więc antyoksydanty znajdują się w kosmetykach niekoniecznie przeznaczonych do walki ze zmarszczkami to oznacza że nie są szkodliwe dla młodej skóry. Ja w mojej pielęgnacji stosuję antyoksydanty w olejkach do twarzy oraz serum z zielonej herbaty, wszystkie te produkty sprawiają, że moja twarz jest promienna i wygląda zdrowo, antyutleniacze wzmacniają również ochronę UV dlatego często dodaje się je do kremów z filtrem. Żaden z produktów, których używam, a które zawierają antyutleniacze nie jest produktem reklamowany jako przeciwstarzeniowy, a mimo to mają one takie działanie. Antyutleniaczem szczególnie wartym uwagi jest witamina C w swojej lewoskrętnej postaci, ma ona bardzo silne działanie. Z tego co mi wiadomo jest ona dostępna w dwóch bardzo popularnych kosmetykach aptecznych: serum Flavo C oraz kremie LRP Active C.

3. Ochrona UV. Szkodliwe działanie promieni UV jest odpowiedzialne za około 90% widocznych oznak starzenia się naszej skóry. Z tego możemy wysnuć bardzo prosty wniosek: chcesz działać przeciwzmarszkowo? Stosuj codziennie krem z filtrem UV! Da Ci to o wiele więcej niż przeciętny przeciwzmarszczkowy krem z drogerii.

4. Złuszczanie! Chemiczne złuszczanie naskórka pozwala odświeżyć cerę, pozbyć się przebarwień i spłycić zmarszczki. Pośród kosmetyków aptecznych (i nie tylko!) dostępnych jest wiele kremów na bazie kwasów AHA/BHA, które są doskonałym wyborem, jeżeli chcemy przeciwdziałać starzeniu się naszej skóry. Moim zdaniem na szczególną uwagę w tej kategorii zasługują retinoidy (czyli kwasowa pochodna witaminy A które są jedną z najsilniejszych substancji przeciwzmarszczkowych. Środki na bazie retinoidów są przede wszystkim dostępne na receptę, jednak słabszą ich wersję (retinaldehyd) możemy znaleźć w kremie Triacneal firmy Avene. Jako ciekawostkę dodam, że w większości kremy złuszczające są reklamowane jako kremy antytrądzikowe, a firmy produkujące je o wiele rzadziej zwracają uwagę na ich  działanie antystarzeniowe.

5. Na końcu chciałabym napisać jeszcze o odpowiednim nawilżaniu, które jest absolutną podstawą podczas pielęgnacji cery, w każdym wieku! Jednak w przypadku działania przeciwzmarszczkowego nawilżanie jest szczególnie istotne, ponieważ nie tylko na wysuszonej skórze o wiele bardziej widać pierwsze zmarszczki, ale również na suchej skórze zmarszczki pojawiają się o wiele szybciej.



Jak widać osoby po 20 roku życia mają w zasięgu ręki cały arsenał do walki ze zmarszczkami. Zatem jeżeli chcecie działać przeciwzmarszczkowo, możecie włączyć do swojej pielęgnacji kosmetyki zawierające kwas hialuronowy, antyoksydanty, retinoidy czy kwasy bez obaw o to, że wasza skóra się rozleniwi. Wydaje mi się, że nie ma sensu upierać się przy kremach typowo przeciwzmarszczkowych, lepiej świadomie wybierać produkty, których składy jesteśmy w stanie przeanalizować.


Nie jestem ekspertem, ale wydaje mi się, że podział kremów na +30 +40 czy +50 to w dużej mierze po prostu czysty marketing, wiadomo im osoba jest starsza tym bardziej zależy jej na odzyskaniu młodego wyglądu i tym więcej pieniędzy jest w stanie przeznaczyć na taki krem, a często okazuje się że kremy te jedynie dobrze odżywiają i nawilżają skórę. Zatem nie dajcie się naciągnąć i dobierajcie kosmetyki pielęgnujące z głową:)

piątek, 31 sierpnia 2012

Kosmetyki naturalne a ich wpływ na trądzik i starzenie się skóry.

Dziś, po długiej przerwie wakacyjnej chciałam napisać wam kilka słów dotyczących kosmetyków naturalnych. Zdrowy styl życia promowany w dzisiejszych czasach ma również wpływ na nasze podejście do pielęgnacji. Wiele osób porównuje zwyczajne (syntetyczne) kosmetyki do przetworzonego chemicznie jedzenia, twierdząc że owoce czy warzywa wyhodowane na nawozach sztucznych nigdy nie będą dla nas lepsze niż naturalne. To samo odnosi się do kosmetyków. Firmy kosmetyczne stosują szeroko pojętą chemię w kosmetykach, głownie po to by przedłużyć ich ważność. Jednym słowem kosmetyki naturalne są mniej opłacalne, dlatego rynek kosmetyczny jest opanowany przez kosmetyki syntetyczne.


Nietrudno jednak zgadnąć, że kosmetyki syntetyczne mogą poważnie szkodzić wrażliwej, problematycznej skórze. Niestety większość osób borykających się z problemem trądziku wcale nie postrzega swojej skóry jako wrażliwej. Dla większości z nas cera wrażliwa to cera sucha i alergiczna, mało kto wie, że przyczyną trądziku może być właśnie nieodpowiednia pielęgnacja skóry wrażliwej.

Ja do dziś nie wiem co tak na prawdę wywołało mój trądzik, jednak prawda jest taka, że gdy przerzuciłam się pierw na kosmetyki apteczne, a później na naturalne, stan mojej cery znacznie się poprawił.

Czym są w takim razie kosmetyki naturalne?
Są to kosmetyki wykonane ze składników roślinnych, minerałów i niektórych składników pochodzenia zwierzęcego, nieprzetworzonych lub przetworzonych za pomocą innych składników naturalnych. Czyste, naturalne składniki są minimalnie przetworzone w celu zachowania naturalnych korzyści, jakie dany składnik posiada. Przyjmuje się, że kosmetykiem naturalnym jest produkt zawierający 95% składników pochodzenia naturalnego.

Jaki wpływ mają kosmetyki naturalne na starzenie się skóry?
Dzięki temu, że kosmetyki naturalne tworzone są głównie na bazie roślin, posiadają one dużą dawkę naturalnych antyoksydantów zwalczających wolne rodniki. Dzięki temu, świetnie zapobiegają one starzeniu się skóry.

Niestety są też minusy tego typu kosmetyków. Przede wszystkim krótki termin przydatności do użycia (zazwyczaj od 4-6 miesięcy od otwarcia), mała dostępność (przede wszystkim sklepy internetowe - w drogeriach ciężko je znaleźć) oraz związana z kosztami produkcji wysoka cena.

Moja przygoda z kosmetykami naturalnymi zaczęła się przypadkiem, gdy w hurtowni z kosmetykami  profesjonalnymi trafiłam na maseczkę firmy Apis. Zachęcona pozytywnymi opiniami na jej temat oraz rewelacyjnym składem (kwas hialuronowy, algi, minerały z morzą martwego oraz kilka ekstraktów roślinnych) zdecydowałam się na zakup. Dopiero w domu zauważyłam, że jest to kosmetyk naturalny. Maseczka okazała się rewelacyjna. Bardzo dobrze nawilża skórę. Jest to kosmetyk profesjonalny, przeznaczony do użycia w salonach kosmetycznych. Ma dużą pojemność (200ml) i przystępną cenę (35zł). Firma Apis produkuje również wersje swoich kosmetyków do sprzedaży detalicznej w mniejszych pojemnościach, jednak trudno dostać je w drogeriach. Później dokupiłam do zestawu jeszcze krem i tonik, które są równie dobre i mają równie przystępną ceną w stosunku do pojemności. Używam ich od niedawna, ale wydaje mi się że to najlepszy krem i tonik jakie do tej pory stosowałam. Zresztą poświęcę im na pewno osobny wpis.

Ja puki co jestem zachwycona moim nowym odkryciem kosmetycznym. Nie sądziłam, że znajdę dla mojej skóry coś lepszego od kosmetyków aptecznych, a jednak wszystko na to wskazuje że kosmetyki naturalne przebijają wszystkie inne dotychczasowo stosowane przeze mnie kosmetyki.

piątek, 6 lipca 2012

Codzienna pielęgnacja - część 5 - serum.

Witam was po krótkiej przerwie! Obowiązki skutecznie uniemożliwiły mi prowadzenie bloga, ale już jestem:) Dzisiaj chciałam opisać kolejny etap mojej codziennej pielęgnacji jakim jest serum. Dla zainteresowanych linki do poprzednich części:
Codzienna pielęgnacja - część 1 - demakijaż 
Codzienna pielęgnacja - część 2 - peeling mechaniczny
Codzienna pielęgnacja - część 3 - mycie twarzy żelem
Codzienna pielęgnacja - część 4 - tonik

Wiele kobiet, zwłaszcza młodych pomija serum w swojej codziennej pielęgnacji. Wychodzimy z założenia, że przecież nakładamy krem, który ma wiele dobroczynnych składników, więc po co dodatkowo nakładać serum. Jednak serum ma o wiele mocniejsze działanie niż krem. Zawarte w nim składniki są mocno skoncentrowane, dzięki czemu efekt jest o wiele lepszy niż po użyciu samego kremu. Istnieje wiele rodzajów serum, których możemy używać w zależności od potrzeb naszej skóry. Jednak najbardziej popularne to sera przeciwdziałające zmarszczkom. Posiadają w swoim składzie antyoksydanty lub bardzo popularny od dłuższego czasu, kwas hialuronowy. Istnieją również sera nawilżające, rozświetlające, anty-trądzikowe i inne.

Podsumowując, serum nie jest niezbędną częścią codziennej pielęgnacji, jednak stanowi świetne jej uzupełnienie. Najlepiej wybrać takie serum, które odpowiada aktualnym zapotrzebowaniom naszej skóry. Ja używam kwasu hialuronowego, na przemian z serum antyoksydacyjnym. Serum możemy stosować albo pod krem, albo zamiast kremu, wszystko zależy od jego działania.

sobota, 23 czerwca 2012

L'oreal UV Perfect UVB50 UVA PA+++ - idealny filtr!

Od czasu gdy zainteresowałam się kosmetykami azjatyckimi, wciąż odkrywam nowe niespodzianki. Dzisiaj chciałabym napisać wam kilka słów na temat kremu z filtrem L'oreal UV Perfect SPF50 UVA PA+++. Koncerny takie jak L'oreal sprzedają swoje produkty na całym świecie, jednak jak widać ich asortyment różni się w zależności od kraju (czy może dokładniej kontynentu!). Jak wiadomo w Azji większość kobiet panicznie boi się opalenizny, chcą by ich skóra była jasna i nieskazitelna, dlatego też firmy sprzedające na rynek azjatycki dbają o to by ich produkty zawierały wysokie filtry. Na pudełku L'oreal UV Perfect możemy przeczytać, że jest to krem dostępny w Singapurze, Malezji, Filipinach i Indonezji.



O tym jak ważna jest ochrona UV pisałam już nie raz. Chcąc zapobiec przedwczesnemu starzeniu mojej skóry przetestowałam już wiele kremów do twarz z wysokimi filtrami i niestety z każdym było coś nie tak. Pod hasłem wysokie filtry mam namyśli spf50 UVA około 30 (PA +++). Po pierwsze jest ich niewiele w Polsce, dostępne chyba wyłącznie pośród marek aptecznych, kosztują średnio od 30zł do 50zł i wszystkie, które do tej pory testowałam albo bielą, albo pozostawiają na skórze tłustą klejącą powłokę, na prawdę żaden wysoki filtr do tej pory mi nie odpowiadał.

Na ten krem trafiłam całkiem przypadkiem na allegro. Od razu zaczęłam przeszukiwać internet by znaleźć jakąś recenzję tego kremu i oczywiście znalazłam wiele - jedynie po angielsku. Na szczęście język ten nie jest mi obcy więc od razu wyczytałam pochlebne opinie na temat tego kremu. Pomimo tego, że nie miałam okazji go wypróbować, postanowiłam kupić go w ciemno - kosztował razem z przesyłką około 22zł (jest to bardzo zachęcająca cena w porównaniu do kremów do twarzy z filtrami dostępnych w Polsce).

Jak dla mnie krem ma same plusy:
- lekka konsystencja
- dobrze się wchłania
- nie bieli
- dobrze nawilża!
- nie pozostawia klejącej, tłustej warstwy
Działa jak dobry, lekki krem nawilżający, kiedy moja skóra nie jest przesuszona nie odczuwam potrzeby nakładania pod spód niczego dodatkowego.

Na pudełku możemy przeczytać (w moim wolnym tłumaczeniu;p):
Każdego dnia twoja skóra narażona jest na różnorodne zagrożenia, takie jak promieniowanie UV i zanieczyszczenia środowiska - wywołują one powstawanie wolnych rodników, które atakują komórki naszego ciała oraz niszczą włókna kolagenu i elastyny w skórze. Laboratoria L'oreal stworzyły nowy krem UV Perfect wzbogacony o silny antyoksydacyjny kompleks w celu ochrony twojej skóry przed przebarwieniami, ciemnieniem skóry oraz przedwczesnym starzeniem.

Pojemność: 30ml/ cena: około 22zł na allegro. Uważam, że pomimo małej pojemności krem i tak jest wart swojej ceny, zastanawiam się nawet czy nie kupić większego zapasu, bo trochę boję się, że mogą zniknąć z allegro. Szczerze mam nadzieję, że wzrastająca świadomość odnośnie ochrony UV skłoni firmy takie jak L'oreal do wprowadzania tego typu produktów również na nasz rynek.

A czy wy znacie jakiś godny polecenia krem z filtrami SPF50 UVA30?

piątek, 22 czerwca 2012

Antyoksydanty - dlaczego są tak ważne w walce ze zmarszczkami?

Antyoksydanty (inaczej przeciwutleniacze) to substancje zwalczające wolne rodniki, które bezpośrednio przyśpieszają procesy starzenia komórek. Wolne rodniki to słowo, które często słyszymy przy okazji kampanii reklamowych różnego rodzaju kremów mających zapobiegać starzeniu się skóry.

Wiele z was pewnie zastanawiało się czym są tak na prawdę wolne rodniki i skąd biorą się w naszym organizmie. Wolne rodniki to takie małe cząsteczki, w zasadzie wszechobecne w naszym organizmie, które powstają naturalnie, w wyniku różnych procesów metabolicznych. Czynnikami, wpływają na zwiększenie ilości wolnych rodników atakujących nasz organizm są np. alkohol, papierosy i promieniowanie słoneczne! Dlatego tak ważne w codziennej pielęgnacji jest stosowanie środków zawierających antyoksydanty, które pomogą naszej skórze bronić się przed atakiem wolnych rodników.

Najbardziej popularne antyoksydanty, które często znajdują się w składzie różnego rodzaju kosmetyków to:
- witamina E
- witamina C
- witamina A
- koenzym Q10
- algi
- liczne wyciągi roślinne, np. z soi, zielonej herbaty, miłorząbu japońskiego, pestek winogron i wielu innych.

Antyoksydanty znajdują się w różnego rodzaju kosmetykach - żelach do mycie twarzy, tonikach, kremach, serach, maseczkach i we wszystkich są bardzo korzystnymi substancjami. Ja osobiście lubię je przede wszystkim w formie serum, które zawiera najbardziej skoncentrowaną dawkę przeciwutleniaczy.

Moimi ulubionymi produktami antyoksydacyjnymi są:

1. Flavio C - skondensowana witamina C (8%) w połączeniu z miłorzębem japońskim.


2. Dermogal A+E - olejek w jednorazowych kapsułkach-rybkach z witaminą A i E

 3. Alterra - serum z olejem arganowym, ekstraktem z orchideii, skrzypu, zielonej herbaty i miłorząby japońskiego, kwasem hieluronowym i naturalnym koenzymem Q10. (dostępny w Rossmannie).
Jeśli stosujecie jakieś kosmetyki z antyoksydantami godne polecenia napiszcie proszę, jestem wielką ich fanką i chętnie sięgnę po coś nowego:)

środa, 16 maja 2012

Kremy przeciwzmarszczkowe - czy na prawdę działają?

Dziś chciałabym poruszyć temat kremów przeciwzmarszczkowych i specyfików przeznaczonych do walki z tym problemem. Niejako przez przypadek przy okazji mojej walki z trądzikiem zaczęłam interesować się również tym tematem. Mam dopiero 24 lata jednak już kilka lat temu pojawiły się u mnie bardzo drobne zmarszczki mimiczne co wywołało u mnie panikę. Patrząc na moją babci i tatę (a to po nich odziedziczyłam większość genów jeśli chodzi o wygląd) wiem że mam duże predyspozycje genetyczne do tego żeby się szybko zestarzeć.


Na pierwsze informacje na ten temat trafiłam po przeczytaniu kilku artykułów o kwasach i retinoidach, które jak się okazało nie tylko zwalczają trądzik, ale również są jednymi z niewielu substancji, które są w stanie zniwelować zmarszczki.

Ale przejdźmy do głównego tematu tego posta. Wiele razy słyszałam już opinię, że nie należy stosować kremów przeciwzmarszczkowych zbyt szybko, ponieważ możemy w ten sposób 'rozleniwić' skórę i zamiast sobie pomóc, tylko przyspieszymy proces starzenia. Jednak kiedy zaczęłam interesować się tematem, okazało się że dermatolodzy i kosmetolodzy masowo obalają ten mit. Okazuje się, że większość kremów przeciwzmarszczkowych (zwłaszcza tych dostępnych w zwykłych drogeriach) to po prostu dobre nawilżacze posiadające bogaty skład, który ma chronić skórę przed tworzeniem się zmarszczek. Jak sama nazwa wskazuje kremy przeciwzmarszczkowe mają zmarszczkom zapobiegać, a nie je leczyć.



Osławiony kwas hialuronowy to po prostu bardzo dobrze nawilżająca substancja, którą można stosować w każdym wieku. Owszem może on wypełnić zmarszczki, ale pod warunkiem, że zostanie w nie wstrzyknięty (a też nie pozostawia wtedy trwałego efektu).
Równie popularny retinol, w dużej większości kremów nie ma wiele wspólnego z retinoidami, które faktycznie działają, jest o wiele słabszą postacią witaminy A, która również zapobiega zmarszczkom ale ich nie leczy.
Kolejny znany składnik kremów to koenzym Q10, który jest bardzo pomocną substancją, świetnym antyutleniaczem chroniącym przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Czyli kolejny składnik, który ma zapobiegać starzeniu, a nie je leczyć.
Następnie w składzie kremów możemy znaleźć całą masę antyutleniaczy, które chronią przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Należą do nich: witamina A, C, E oraz różnego rodzaju wyciągi roślinne.
Wiele z was słyszało pewnie o peptydach. Niektóre peptydy opóźniają proces starzenia się skóry, dzięki pobudzaniu jej naturalnych procesów fizjologicznych. Dzięki temu skóra nie traci jędrności i nie powstają nowe zmarszczki.

Jak widać wszystkie te składniki mają za zadanie zapobiec pojawieniu się zmarszczek, z czego wniosek, że należy sięgnąć po nie odpowiednio wcześnie. Tylko wcześnie, to znaczy kiedy?

Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Już jako nastolatki powinnyśmy brać pod uwagę starzenie w czasie pielęgnacji skóry. Okazuje się, że zaniedbania z tego okresu życia mają duży wpływ na proces starzenia skóry i wygląd w wieku dojrzałym. W tym wieku zwykle największym problemem z cerą jest trądzik. Nie powinnaś jednak z nim walczyć, używając silnie działających środków wysuszających pryszcze. Przesuszanie zaburza funkcjonowanie skóry co w przyszłości przyśpieszy pojawienie się zmarszczek. To kiedy zaczynamy stosować kremy przeciwzmarszczkowe zależy od predyspozycji skóry. Podstawą dla każdej młodej kobiety jest jest odpowiednie nawilżenie oraz wysoka ochrona UV.

Ze względu na to, że przez wiele lat w niewłaściwy sposób walczyłam z trądzikiem moja skóra nosi już pierwsze oznaki starzenia. Jednak w związku z tym, że nadal profilaktycznie używam maści z retinoidami i peelingów kwasowych, które o wiele lepiej przeciwdziałają zmarszczom niż zwykłe kremy nie odczuwam większej potrzeby stosowania ich. Jednak wybierając kremy nawilżające chętnie wybieram te, które w swoim składzie mają antyutleniacze i koniecznie filtry!